Środa, 14 października 2026 Imieniny: Dominik, Alan, Kalist Redakcja Kontakt
Monety kolekcjonerskie

Miedziane monety polskie – historia, rodzaje, wartość kolekcjonerska

Autor: Redakcja ducatus.org.pl Publikacja: 28 sierpnia 2026 8 min czytania
Miedziane monety polskie – historia, rodzaje, wartość kolekcjonerska
Grafika wygenerowana przez AI

Miedziane monety polskie nie tworzą jednej, ciągłej grupy emisji. Powstawały zwykle wtedy, gdy brakowało drobnego pieniądza, państwo potrzebowało szybkich dochodów albo rynek wymykał się kontroli. Dlatego obok oficjalnych monet spotykamy emisje kryzysowe, prywatne oraz fałszerstwa, szczególnie liczne w XVIII wieku.

Od puł ruskich do boratynek

Historia polskich monet miedzianych zaczyna się nie od czasów nowożytnych, lecz od mennictwa na Rusi Halickiej. Po przyłączeniu tych ziem do Polski Kazimierz Wielki uruchomił we Lwowie produkcję drobnych denarów nazywanych pułami. Były to niewielkie monety o średnicy około 15–18 mm i wadze mniej więcej 1–1,5 g. Na ich awersach pojawiały się monogramy władców, a na rewersach najczęściej korona.

Puła emitowali kolejno Kazimierz Wielki, Władysław Opolczyk i Ludwik Andegaweński. Zmiany w ikonografii pozwalają wiązać poszczególne odmiany z konkretnymi emitentami, ale zachowane egzemplarze są często słabo wybite i trudne do jednoznacznej klasyfikacji.

Chronologię najważniejszych etapów mennictwa miedzianego można uporządkować następująco:

  1. Puła ruskie – miedziane denary bite we Lwowie od XIV wieku dla Rusi Halickiej.
  2. Szerokie szelągi Jana Kazimierza – pierwsze miedziane szelągi koronne, emitowane w 1650 roku w Bydgoszczy i we Wschowie.
  3. Boratynki – szelągi miedziane wprowadzone od 1659 roku z inicjatywy Tytusa Liwiusza Boratiniego.
  4. Emisje Augusta III – szelągi i grosze bite w kilku mennicach saskich, a później także przez warsztaty kontrolowane przez Prusy.
  5. Monety Stanisława Augusta – warszawskie szelągi, półgrosze, grosze i trojaki, w tym emisje z napisem „Z MIEDZI KRAIOWEY”.

Boratynki stały się ważnym punktem odniesienia dla późniejszych projektów. Ich niewielki rozmiar, prosty układ przedstawień i obecność w codziennym obiegu sprawiły, że podobny charakter miały pierwsze szelągi Augusta III. Nie oznacza to jednak, że emisje saskie były prostą kontynuacją mennictwa Jana Kazimierza. W XVIII wieku miedź stała się narzędziem polityki finansowej, a nie tylko materiałem do produkcji drobnych monet.

Zestaw historycznych polskich monet miedzianych, od puł ruskich po boratynki

Dlaczego miedź była pieniądzem kryzysowym?

Miedziane monety miały niską wartość jednostkową, dlatego państwo mogło wprowadzać je do obiegu bez konieczności użycia dużych ilości srebra. Zaspokajały codzienne potrzeby handlu, ale jednocześnie ich emisja dawała władcy możliwość uzyskania dochodu z różnicy między kosztem produkcji a wartością nominalną.

W przypadku Augusta III problem miał także wymiar ustrojowy. Król zobowiązał się w Pacta Conventa do nieemitowania pieniądza bez zgody sejmu. Miedziane szelągi i grosze zaczęto jednak przygotowywać bez wymaganej zgody, a produkcję ulokowano poza granicami Rzeczypospolitej. Pozwalało to omijać kontrolę podskarbich koronnych i litewskich.

Najważniejszymi ośrodkami były Drezno, Grünthal i Gubin. Ich działalność nie była jednak jednorodna. Część monet powstała w oficjalnych mennicach saskich, część w zakładach przejętych przez Prusy podczas wojny siedmioletniej, a inne mogły pochodzić z prywatnych lub nielegalnych warsztatów.

Emisje Augusta III – Drezno, Grünthal i Gubin

Drezno – początek produkcji

W Dreźnie wybito pierwsze partie miedzianych szelągów z datami 1749 i 1750. Ich projekt przygotowali Johann Wilhelm Höckner i Christian Sigismund Wermuth, a po odejściu Höcknera przy pracach uczestniczył Carl Christian Pribus. Monety wykonano starannie, a ich forma nawiązywała do boratynek Jana Kazimierza.

Produkcja w Dreźnie była jednak kosztowna, ponieważ mennica zajmowała się także monetami srebrnymi. Z tego powodu w 1750 roku podjęto decyzję o przeniesieniu bicia miedzianych szelągów do Grünthalu, zakładu położonego przy hucie miedzi w Rudawach.

Grünthal – mennica przeznaczona dla Polski

Grünthal uruchomiono dekretem z 30 lipca 1750 roku specjalnie do produkcji miedzianych monet dla Rzeczypospolitej. Pierwsze szelągi zaczęto tam wybijać w 1751 roku. Za stemple odpowiadał przede wszystkim Carl Christian Pribus, rytownik związany wcześniej z mennicą drezdeńską.

Szelągi przypisywane Grünthalowi wyróżniają się zwykle brakiem litery pod tarczą herbową oraz własną stylistyką portretu i herbu. Występuje na nich forma imienia AVGVSTVS, a w ostatnim roczniku pojawia się także kropka po dacie. Nie wszystkie przypisania są jednak pewne, zwłaszcza w przypadku monet z rocznika 1753.

Mennica działała do końca 1755 roku. Jej produkcja była utrudniona przez braki surowca, a lepszą miedź kierowano przede wszystkim do Drezna. Po wybuchu wojny siedmioletniej zakład został zniszczony przez wojska pruskie, a wyposażenie wywieziono.

Gubin – krótszy transport i słabsza jakość

Mennicę w Gubinie, w miejscu nazywanym Kupferhammer, uruchomiono po to, aby skrócić transport monet do Warszawy. Zakład wykorzystywał urządzenia napędzane kołem wodnym. Początkowo zarządzał nim Francisco Theodor von Stain, a od 1753 roku Friedrich Ernst Hertel.

Gubińskie monety często mają niecentryczne wybicie, nieczytelne fragmenty legend i nierówną jakość rysunku. Szelągi z lat 1751–1753 noszą różne litery pod herbem. Ich znaczenie pozostaje niepewne. Mogły oznaczać brygady produkcyjne, osoby związane z zarządem zakładu albo partie surowca, ale żadna z tych hipotez nie została ostatecznie potwierdzona.

W 1752 roku Gubin rozpoczął także produkcję groszy równych trzem szelągom. W późniejszych rocznikach w miejscu cyfry oznaczającej nominał pojawia się litera H, zwykle wiązana z działalnością Hertela. Nie każda moneta z tym znakiem musi jednak pochodzić z Gubina, ponieważ w czasie wojny stemple i wyposażenie przemieszczano między mennicami.

Mennica Okres działalności Główne nominały Uwagi o jakości i identyfikacji
Drezno 1749–1750, ponownie podczas wojny siedmioletniej Szelągi i grosze Staranna pierwsza emisja, później produkcja pod kontrolą pruską
Grünthal 1751–1755, ponownie około 1762 roku Szelągi, później grosze Monety bez liter pod herbem, stylistycznie związane z Pribusem
Gubin 1751–1756 Szelągi i grosze Częste niecentryczne wybicie, litery pod herbem, zmienny poziom wykonania
Lipsk i Pleissenburg Przede wszystkim w czasie zarządu pruskiego Grosze Przekazywanie stempli utrudnia przypisanie konkretnych odmian

Bicie al marco

Najniższe nominały bito al marco, czyli według liczby monet uzyskiwanych z określonej ilości metalu, a nie według identycznej masy każdej sztuki. Początkowo zakładano około 360 szelągów z funta miedzi, co dawało średnio około 1,30 g na monetę. W 1753 roku przyjęto przeliczanie na dukaty i teoretyczną stopę 380 szelągów z funta, czyli około 1,23 g.

W praktyce produkcja odbiegała od założeń. Zdarzało się, że z tej samej ilości surowca uzyskiwano 384 sztuki. Taki system ułatwiał nadużycia, ponieważ kontrola dotyczyła przede wszystkim ogólnej masy partii, a nie jakości i wagi każdego egzemplarza.

Rola Prus i problem fałszerstw

Po wkroczeniu wojsk pruskich do Saksonii w 1756 roku przejęto część saskich mennic. Dzierżawcy działający w imieniu Fryderyka II kontynuowali bicie polskich monet, często wykorzystując istniejące stemple, a później przygotowując nowe. W dokumentach zachowały się informacje o produkcji i transporcie dużych partii groszy, lecz brak pełnej dokumentacji uniemożliwia przypisanie wszystkich monet do konkretnych zakładów.

Istotnym elementem procederu było antedatowanie, czyli umieszczanie na monetach wcześniejszych roczników. Dzięki temu emisja mogła wyglądać jak kontynuacja wcześniejszej produkcji, choć powstała już pod kontrolą pruską. Część autorów przypisywała te działania nawet siedmiu mennicom, ale nie ma wystarczających dowodów, aby stworzyć pewną listę wszystkich zakładów.

Wśród potencjalnie zaangażowanych rytowników wymienia się Daniela Friedricha Loosa, pracującego w Lipsku, a później w Magdeburgu i Berlinie. Jego związki warsztatowe z rodziną Stielerów oraz zachowane punce z oznaczeniem gwiazdy są ważnymi przesłankami, lecz nie dowodzą automatycznie autorstwa konkretnych stempli.

Jak rozpoznawać emisje oficjalne i fałszerstwa?

Sam rocznik lub litera pod herbem nie wystarczą do pewnego określenia miejsca wybicia. Przy analizie należy porównywać cały stempel, jakość wykonania i relacje między poszczególnymi elementami rysunku. Szczególną uwagę zwracają następujące cechy:

  • Stylistyka portretu – fałszywe emisje pruskie często pokazują Augusta III z większą głową, cięższymi rysami i wyraźnie pełniejszym podbródkiem, ale nie jest to samodzielny dowód.
  • Liternictwo – większe litery i cyfry, odmienne kroje znaków oraz nierówne odstępy mogą wskazywać na inny warsztat rytowniczy.
  • Podział tarczy herbowej – poziomy podział częściej łączy się z monetami gubińskimi, a ukośny może wskazywać na późniejsze, stylistycznie odmienne emisje.
  • Skrzydła orłów – sposób układania piór pozwala porównywać stemple i oddzielać rysunek kojarzony ze Stielerem od innych warsztatów.
  • Znaki pod herbem – litery H, S lub inne oznaczenia są wskazówką, lecz nie stanowią samodzielnego potwierdzenia mennicy.
  • Jakość bicia – niecentryczność, niedobicia i nierówna powierzchnia są częste w monetach gubińskich, ale podobne wady mogą występować także w innych emisjach.

Najpewniejsza identyfikacja wymaga zestawienia monety z katalogowanymi odmianami stempli. Pomocne bywają także waga, średnica, ślady przygotowania krążka i porównanie z egzemplarzami o potwierdzonym pochodzeniu.

Wartość kolekcjonerska miedzianych monet polskich

Wartość tych monet nie wynika wyłącznie z metalu. Zwykły miedziany krążek może być interesujący, jeśli reprezentuje rzadką odmianę stempla, nieznany wcześniej wariant albo emisję o dobrze udokumentowanym pochodzeniu. Znaczenie mają także stan zachowania, czytelność daty, kompletność legend i naturalna patyna.

W przypadku monet Augusta III trzeba ostrożnie podchodzić do ocen rzadkości. Dziewiętnastowieczne katalogi często powielały wcześniejsze błędy, a niektóre opisy oparto na pojedynczych, dziś niepotwierdzonych wzmiankach. Dotyczy to między innymi wybranych szelągów z literami B, D, V, J czy roczników 1755-R i 1755-V.

Rzadkość odmiany powinna wynikać z porównania katalogów, zbiorów muzealnych, archiwalnych katalogów aukcyjnych i dokumentów menniczych, a nie tylko z jednej dawnej notatki.

Dobrym punktem wyjścia są katalogi Kopickiego, Kamińskiego i Żukowskiego oraz opracowania Parchimowicza. W przypadku emisji saskich szczególną wartość mają jednak badania archiwalne, między innymi dokumenty pruskiego departamentu menniczego i publikacje analizujące działalność mennic w czasie wojny siedmioletniej. Katalog może wskazać wariant, ale dopiero analiza stempli i źródeł pozwala ocenić, czy przypisanie do konkretnej mennicy jest uzasadnione.

Monety z krajowej miedzi w późniejszym mennictwie

Po epoce Augusta III miedź nadal pełniła ważną funkcję w polskim systemie monetarnym. Za Stanisława Augusta Poniatowskiego w mennicy warszawskiej wybijano szelągi, półgrosze, grosze i trojaki. Część emisji nosiła napis „Z MIEDZI KRAIOWEY”, odnoszący się do miedzi wydobywanej w Polsce.

Najrzadszy jest półgrosz z 1786 roku. Powstał z pierwszych, niewielkich dostaw krajowej miedzi i ma charakter próbnej emisji. Trojaki bito między innymi w latach 1786–1788 oraz 1791–1792, a grosze w latach 1786–1788, 1791 i 1794–1795.

W Królestwie Polskim warszawska mennica emitowała grosze z lat 1822–1825 oraz trojaki z lat 1826–1827. Te monety także wykonywano z krajowej miedzi, ale należą już do innego etapu historii i innego systemu politycznego.

Dlaczego te monety nadal wymagają badań?

Miedziane monety polskie pokazują, jak decyzje polityczne, wojny, transport surowca i organizacja pracy wpływały na wygląd pieniądza. Najciekawszy fragment tej historii, czyli emisje Augusta III, pozostaje przy tym niepełnie rozpoznany. Nie zawsze można wskazać mennicę, rytownika czy rzeczywisty rocznik, a część dawnych ustaleń wymaga ponownej weryfikacji.

Dla kolekcjonera jest to ograniczenie, ale także najważniejsza zaleta tematu. Analiza stempli, dokumentów i zachowanych egzemplarzy wciąż może prowadzić do odkrycia nowych odmian. Miedziane monety pozostają więc nie tylko świadectwem kryzysów pieniężnych, lecz także jednym z bardziej otwartych pól badań polskiej numizmatyki nowożytnej.

Redakcja ducatus.org.pl

Portal dla osób, które chcą lokować oszczędności w metalach szlachetnych i dla kolekcjonerów monet i banknotów. Wyjaśniamy, jak kupować złoto, srebro, platynę i pallad, jak rozpoznać autentyczną sztabkę lub monetę i od czego zależy wartość numizmatów. Opisujemy monety okolicznościowe i kolekcjonerskie NBP, historyczne banknoty i rynek kruszców.

283 opublikowanych artykułów zobacz wszystkie

Przeczytaj też

Spis treści · 12 sekcji